"Złoty pociąg" w Bieszczadach!!!

 

 „Złoty pociąg” w Bieszczadach!!!


   Od kilkunastu dni w mediach zarówno polskich jak i zagranicznych pojawiają się informacje o odnalezieniu w okolicach Wałbrzycha miejsca, w którym rzekomo znajduje się ukryty podczas II wojny światowej niemiecki pociąg pancerny wypełniony zagrabionymi przez hitlerowców na ofiarach holokaustu kosztownościami. Nikt jednak do tej pory nie potrafi w 100% potwierdzić takiej informacji, a mimo to znajdują się już środowiska, które uzurpują sobie prawo do ewentualnego znaleziska. W internecie i na portalach społecznościowych pojawiają się strony i aplikacje wyłudzające płatne subskrypcje oferując za opłatą oglądanie zdjęć lub filmów z pociągu widmo.
   Tymczasem prawdziwy "złoty pociąg" jeździ na Podkarpaciu i dojeżdża w Bieszczady!!! I to taki, który faktycznie istnieje, który widać, do którego można wsiąść i który jeździ według ustalonego rozkładu!!! To nie jest żaden kolejny internetowy przekręt – tak bez wątpienia można nazwać pociąg kursujący od sierpnia tego roku na trasie między Jasłem a Komańczą. Po czteroletniej przerwie uruchomione niewiele ponad miesiąc temu połączenie okazało się strzałem w dziesiątkę i prawdziwym hitem turystycznym. Pociąg, który jeszcze kilka lat temu na tej trasie woził powietrze dziś wozi żywe złoto jakim są podróżni. „Złoty pociąg” bo, tak można niewątpliwie nazwać szynobus obsługujący to połączenie co weekend wypełniony po brzegi, który w ciągu dziewięciu kursów przewiózł ponad 2600 pasażerów. Sporą grupą pasażerów, którym połączenie przypadło do gustu są rowerzyści, bo tak sie składa, że oprócz naszego pociągu i prywatnego samochodu nie sposób przewieźć rowera w Bieszczady. 

    Wszystko to dzięki ogromnemu zaangażowaniu lokalnych miłośników kolei i ich ciągłej walki o przywrócenie ruchu pasażerskiego na linii kolejowej 107 Nowy Zagórz – Łupków. W wyniku tych działań została zorganizowana akcja społeczna kochamkolej.pl promująca połączenie i zapraszająca do współpracy lokalnych przedsiębiorców i instytucje. Nie poprzestano jak to bywało w poprzednich latach jedynie na wywieszeniu rozkładu jazdy na stacjach i przystankach, ale rozpętano prawdziwą burzę informacyjną w internecie. Zapewne gdybyśmy sprawdzili statystyki ostatnich mięsięcy w internecie to będzie to najczęściej opisywany w wirtualnych mediach pociąg - oczywiście oprócz "złotego pociągu widmo". Jak widać dobra akcja informacyjna, konkurencyjne ceny biletów i atrakcyjna trasa biegnąca w tak pięknych okolicznościach przyrody jak nasza 107 wystarczyły by odnieść sukces.  
    Miejmy nadzieję, że pociąg "wepchnięty" na tory z taką pasją swoim pędem zmiecie ze swojej drogi wszystkich, którzy chcieliby zaszkodzić tej inicjatywie - to nawet pewne przecież to "złoty pociąg"!!!

Polecane
Zapisz się do newslettera:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingu usług i produktów partnerów właściciela serwisów.